Adopcja także dla par homoseksualnych
Angielskie i walijskie pary żyjące w nieformalnych związkach i homoseksualiści mogą od piątku adoptować dzieci. Uchwaloną jeszcze w roku 2002 ustawę organizacje praw dzieci nazywają rewolucją, która sprawi, że więcej niechcianych dzieci znajdzie rodziny.
Dotychczas w Wielkiej Brytanii prawo do adopcji miały tylko małżeństwa i osoby samotne. W praktyce oznaczało to, że jeśli para żyjąca bez ślubu chciała adoptować dziecko, jego prawnym opiekunem mogła stać się tylko jedna osoba z pary. Zdaniem Felicity Collier, szefowej Brytyjskiej Organizacji na rzecz Adopcji i Opieki Zastępczej (BAAF), zmiana prawa sprawi, że pary niemające ślubu będą chętniej adoptować dzieci.
- To bardzo ważne w czasach, gdy tyle dzieci zbyt długo pozostaje pod tymczasową opieką lub w ogóle nie dostaje szansy na adopcję – twierdzi. Według BAAF w 2004 r. w Anglii i Walii (Szkocja i Irlandia Północna, tak jak w wielu kwestiach, mają własne przepisy) adoptowano 3,8 tys. dzieci, lecz 1-2 tys. kolejnych, które tego potrzebowały, nie znalazły nowych rodzin. Zdaniem organizacji zmiany prawne były konieczne także dlatego, że bardzo
wiele osób żyje dziś w związkach nieformalnych – poza małżeństwami rodzi się dziś 40 proc. brytyjskich dzieci.
Sprawa możliwości adoptowania dzieci przez pary gejowskie nie wzbudza emocji w brytyjskich mediach. W czasie przyjmowania ustawy, gdy nie było jeszcze prawa zezwalającego gejom i lesbijkom na zawieranie cywilnych związków, niektórzy uważali, że to zbyt daleko posunięty eksperyment. Prawo próbowała utrącić Izba Lordów, lecz ostatecznie się na nie zgodziła.
Ustawa wprowadza też szereg innych przepisów, które mają maksymalnie zmniejszyć liczbę dzieci niemających opiekunów, ułatwia np. nowym partnerom rodziców i krewnym dziecka przejmowanie nad nim opieki prawnej, nawet jeśli z jakichś względów nie jest możliwa pełna adopcja. Z kolei biologicznym rodzicom ułatwiono kontaktowanie się z dorosłymi już dziećmi, o ile te będą sobie tego życzyć. W ustaleniu, czy młoda osoba chce skontaktować się z biologiczną matką lub ojcem, ma pośredniczyć specjalna instytucja.
(Gazeta.pl)

